Wednesday, 6 July 2011

Świeca dopala się migotliwym blaskiem
Ożywia niedopitą herbatę w filiżance
Obok popielniczki pełnej niedopałków
Fotografia z twarzą przebitą szpilką
Nie slychać żadnych kroków
Telefon milczy

Nie czekaj na kogoś kto nie przyjdzie
Załóż płaszcz i wyjdź z domu
Odszukaj siebie.  
 
 
*

Saturday, 25 June 2011

Ten sen jest długi
Nie ma początku
Nie ma końca
Ten sen jest biały
Spokojny, cichy, miękki
Głęboka powolność
Zniewala wszystko chłodem 

Dobry Pan miłość mi dał
Wpierw swoją, potem zdwojoną
Bo pozwolił znaleźć kobietę
Piękną, kochającą i duszy miłą
Dobry Pan syna mi dal
I córką uszczęśliwił 


Teraz ja mogę oddać więcej niż inni
Bo jestem bogaty miłością poczwórną
Zbuduję dom i posadzę las
Lecz muszą być one niezwykłe
I trwalsze i piękniejsze niż to
Co gdziekolwiek widziałem 


Słowa będą cegłami
Słowem będę murował
A pieśnią las pieścił i malował
I wieńczył dzieło
Ku chwale Dobrego Pana




*
Tykanie zegara jest zbyt głośne 

Rozbija myśli 

Cisza nie istnieje niezależnie 

Tylko ty możesz nią być 

Gdy odejdziesz.





*
Oto przekład wiersza, którego oryginalnym autorem jest Charles C. Finn. Wydał mi sie ciekawy dlatego, że mówi prawdę o naturze ludzkiej, przynajmniej częsć tej prawdy, oraz dlatego, ze sam popelniłem króciutki tekst z tematem maski, który lubię, i który jest dostępny na wcześniejszej stronie. Czytaj...





niech nie zwiedzie cie moja twarz,
noszę bowiem tysiąc masek
- masek, których boję się zdjąć,
a żadna z nich nie jest mną

udawanie jest sztuką,która stała się moją drugą naturą.
ale ty nie daj się oszukać
zaklinam cię na Boga, nie daj się oszukać.

sprawiam wrażenie że jestem pewny siebie,
że jestem radosny i że nie mam problemów,
ani na zewnątrz, ani w środku mnie,
że pewność siebie jest moim imieniem, a opanowanie moją zabawą.
że wody są spokojne, a ja panuję nad wszystkim
i że nikogo nie potrzebuję

ale nie wierz mnie proszę.
z wierzchu ma dusza wydaje się gładka,
ale ta powierzchnia jest moją maską,
która wciąż się zmienia i bezustannie wnętrze

w środku jednak nie ma ukojenia
w środku ukrywa sie mój umysł- zagubiony, zalękły, samotny.
ale ja to ukrywam
nie chcę żeby ktokolwiek wiedział
przeraża mnie myśl, że moja bezsiła i strach zostanie odkryta...
(...)
Charles C. Finn


Friday, 24 June 2011


Stoisz wyniośle z pychą godną Lucyfera, ktora cię rozsadza
A do tego uwiedziony przez Mammona kochasz tylko pieniadze i nic wiecej.
Lubieznie niczym Asmodeusz lub Belfegor przyglądasz się każdej młodej kobiecie
I nie możesz znieść, jak Lewiatan , ze ona należy do innego, bo chciałbyś ją pożreć
Głód twój jak głód Belzebuba jest niczym nieposkromiony 
I to dodakowo wywołuje twoją wściekłość i gniew, godne Szatana
Ale wolisz nie myśleć o tym, tylko zapomnieć i nic nie robić dla duszy swojej

Bowiem naprawdę to piekło uwiodło cię już dawno, po wieczne czasy, na zawsze...


*